Artykuły

Spośród rzeczy ważnych należy wybierać najważniejsze, spośród dobrych najlepsze. Nie mamy czasu na wszystko. Czytajmy więc to, co najciekawsze, najważniejsze i ożywiające. Znajdziesz tu cykle artykułów autorstwa naszych stałych felietonistów i pojedyncze teksty poświęcone palącym tematom. Zapraszamy do publikowania artykułów.

Najnowsze artykuły

gsd_gda

Jak się rodzą powołania?

W seminariach duchownych zaczyna się kolejny rok. I po raz kolejny w mediach możemy znaleźć statystyki i spekulacje na temat powołań. Szereg argumentów na temat tego, dlaczego w tym roku w Polsce jest statystycznie mniej powołań kapłańskich i zakonnych.

Na podstawie rozmów z księżmi, jak również doświadczenia Kościoła w tym zakresie, można śmiało podać przynajmniej dwa, praktyczne, duszpasterskie warunki rodzenia się powołań. Wprawdzie nie są one jedyne, ale łatwe do zrealizowania.

zmartwychwstanie/lawrence op/flickrcc

Jezus powstaje z martwych

Najstarszy tekst o zmartwychwstaniu. Zapisany ręką św. Pawła w Pierwszym Liście do Koryntian. O czym mówi? Czego dowodzi? Co z naciskiem głosi?

Choć mówi o zmartwychwstaniu Chrystusa, to jednak cały nacisk jest w nim położony na zmartwychwstaniu Jego uczniów. A więc na naszym powstaniu z martwych. „Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy”. Jako nowy Adam. Jako początek nowej ludzkości!

franciszkanie/lawrence op/flickrcc

Jak św. Franciszek naprawiał Kościół

Postać św. Franciszka z Asyżu – powszechnie znana dzięki kaznodziejskim, literackim czy filmowym obrazom – kryje wciąż w sobie wiele tajemnic. Zapewne pierwsze skojarzenia wiążą go z umiłowaniem stworzeń, z troską o trędowatych, ze stygmatami, z charakterystycznym krzyżem z kościoła św. Damiana.

spotkanie z Marią

Jezus żyje!

Dzień zaczynał się bardzo zwyczajnie: wczesnym rankiem, kobiety przyszły do grobu. To bardzo zwyczajne. My postępujemy podobnie. Kiedy myślimy o naszych zmarłych, odmawiamy za nich modlitwę o wieczny odpoczynek, albo odwiedzamy cmentarz z grobem tej osoby. Czynimy to z myślą o ich przyszłym życiu. Nikomu nie przychodzi myśl, żeby ożywić zmarłego. Dlatego dzień niewiast zaczynał się bardzo zwyczajnie, to znaczy w granicach ludzkiej zwyczajności: poszły do grobu, aby opłakiwać bliskiego im, zmarłego Jezusa.