Artykuły

Spośród rzeczy ważnych należy wybierać najważniejsze, spośród dobrych najlepsze. Nie mamy czasu na wszystko. Czytajmy więc to, co najciekawsze, najważniejsze i ożywiające. Znajdziesz tu cykle artykułów autorstwa naszych stałych felietonistów i pojedyncze teksty poświęcone palącym tematom. Zapraszamy do publikowania artykułów.

Najnowsze artykuły

ksiadz/Ondřej Šálek/flickrcc

...godnie, w skupieniu i pobożnie

Panie, otwórz wargi moje, abym błogosławił święte imię Twoje: oczyść serce moje od wszelkiego zła i złych myśli. Oświeć mój umysł, rozpal serce tak, abym w sposób godny, w skupieniu i pobożnie modlił się i zasłużył na wysłuchanie przed Twoim Bożym Majestatem. Który żyjesz i królujesz na wieku wieków. Amen.

swiety ksiadz/zbiory wlasne

Święty czy świętopodobny?

Czy wypada jeszcze dziś mówić o świętości kapłanów? Pytanie może gorszyć zarówno „porządnych", jak i „nieporządnych", których mówienie o świętości może razić. Jak więc za przykładem św. Pawła możemy nawoływać: „Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa" (1 Kor 11,1)?

flickrcc/lawrence op/pasterz

„Życie samotne z Bogiem bez ludzi”

Kilka lat temu napisałem na stronę kaplani.com.pl, króciutki artykuł zatytułowany: „Życie samotne z Bogiem czy życie we wspólnocie z ludźmi?” Dzisiaj napisałbym go już inaczej. Przede wszystkim dlatego, że wielkiej samotności z Bogiem nie można zbudować bez zdrowej bliskości z ludźmi. Fałsz w tamtym tekście polegał na twierdzeniu, że kapłan to najpierw wielki samotnik z Bogiem a dopiero potem wierny towarzysz z ludźmi. Dlatego czuję potrzebę odniesienia się do zawartych tam myśli.

ksiadz catholic church england and waley

„Witam Księdza! Co nowego?” – „Ja”

Zwykle kiedy ludzie mówią, że mają nowego księdza, mają na myśli nowego proboszcza, wikariusza lub księdza do pomocy duszpasterskiej. Nie wielu zauważa wtedy innego rodzaju „nowość” księdza, rozumianą w znaczeniu „ten sam”, ale „zupełnie inny”. Chodzi o duchownego, który daje się odnawiać Duchowi Świętemu za każdym razem, kiedy z Nim się jednoczy.

zmartwychwstanie/lawrence_op

"Wiem, że szukacie..."

1. Trzęsienie ziemi: wydaje się że koniec, a to początek 

Wszystko zaczyna się od wielkiego trzęsienia ziemi. W mateuszowym opisie zmartwychwstania, owo trzęsienie ziemi jest spowodowane zstąpieniem anioła Pańskiego. W znaczeniu symboli, trzęsienie ziemi jest zapowiedzią jakiejś wielkiej zmiany: rozsypuje się stare i rodzi się nowe. W naszym życiu też bywają trzęsienia ziemi. Nie tylko te związane z siłami natury, ale częściej takie, które są związane z siłami duchowymi.

Pozostałe artykuły

Świętość? Nie jestem pewien...

Prowadząc kiedyś lekcję religii na temat świętości w gimnazjum zapytałem kto chce być świętym. Ku mojemu zdziwieniu zgłosiło się zaledwie kilka osób. Potem zamieniłem pytanie na: kto chce pójść do nieba? W górze zobaczyłem wszystkie ręce. Skąd różnica w liczbie kandydatów do świętości, a chętnymi by znaleźć się w niebie? „Kapłańska” strona internetowa to nie miejsce na socjologiczne analizy, niemniej jednak sytuacja przeze mnie wspomniana daje jakiś niepokojący sygnał, że świętość nie kojarzy się ludziom z „czymś dla mnie”. 

Światło w oczach...

„A Światłość w ciemności świeci
i ciemność jej nie ogarnęła” /J 1,5/

Jednak po tych chwilach znowu wciska się zimna rzeczywistość i pojawia się zagrożenie, że za moment, otwarte ciepłem serca, znowu szczelnie się zamkną. Jak ratować te chwile dobroci i prawdziwości, aby jednak wśród nas pozostały. „Światłość w ciemności świeci, a ciemność jej nie ogarnęła” – tak o Panu Jezusie pisze św. Jan. Mija wieczerza wigilijna, łamanie opłatkiem, gesty pojednania i obdarowywanie się upominkami. To ciepłe chwile dla bardzo wielu ludzi.

"Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych...?

Pytanie zadane niewiastom przez Aniołów nosi w sobie ważne pouczenie. Wyczuwamy w nim też odrobinę pretensji. Przecież uczniowie powinni wiedzieć, że nie ma go wśród umarłych, wszak sam zapowiedział swoje zmartwychwstanie, ale jak widać słów tych chyba nikt nie brał poważnie… no może z wyjątkiem Maryi. Niewiasty idą namaścić ciało Jezusa. Mają dużo dobrej woli, ale mało wiary. Przecież potęga śmierci jest bezdyskusyjna. 

Śmierć należy do Życia (nie na odwrót)!

Temat ŚMIERCI jest aktualny nie w jedno tylko popołudnie w Uroczystość Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny – dzień intensywnej modlitwy Kościoła za wszystkich wiernych zmarłych. To nader oczywiste. Więc proponuję poniższe rozważanie (już dzisiaj, z pewnym wyprzedzeniem). Nawiązuje ono do Wielkiego Czwartku i Wieczernika. A trzeba nam cały rok pamiętać, że to „tu”: w Wieczerniku – w Eucharystii, a więc w owym rewelacyjnym Jezusowym rozporządzeniu Sobą – wszyscy znajdujemy najgłębszy SENS całożyciowej DROGI przez Ziemię do DOMU OJCA!

"Po pierwsze modlitwa..."

Wielu spośród kandydatów do kapłaństwa nim wstąpiło do seminarium diecezjalnego zetknęło się z różnymi wspólnotami i zakonami poznając lepiej bądź gorzej ich duchowość. W seminarium diecezjalnym nie ma typowej duchowości, którą proponują przełożeni czy ojciec duchowny. Na zajęciach teologii życia duchowego dowiadują się alumni o ich różnych rodzajach, z których mogą zaczerpnąć do kształtowania swego serca i wiary.