Felietony

Opis świata, który często do nas dociera nosi na sobie ślad autora. Ważne jest to, o czym słyszymy, ale również i to, kto o tym pisze. Świadczą o tym postawione akcenty i wyróżnienia. Zawsze jednak pojawia się problem prawdy i obiektywizmu. Chrześcijanin w kierowaniu się tymi kryteriami nie pozostaje sam. Prawda Bożego Słowa pozwala docierać do ukrytych znaczeń. Odkrywać sens zdarzeń i nie zawężać ich do tego tylko, co można zobaczyć i dotknąć. Tak właśnie chcemy postrzegać świat. I dzielić się tym, o czym wszyscy mówią albo tym, co osobiście staje się doświadczeniem naszego życia. Zawsze jednak przeglądając doczesność w wieczności.

Najnowsze artykuły

baby/meagan/flickrcc

Czy można wymagać heroizmu od innych?

Dwa lata temu, kiedy opuszczałem Niemcy, żeby wrócić do Polski, dostałem w prezencie książkę zawierającą 100 świadectw księży z różnych zakątków świata. Jednak muszę przyznać się, że zacząłem czytać ją dopiero niedawno, kiedy ponownie zostałem wysłany do pracy w Bawarii. Poniżej przytoczę dwa świadectwa z w/w książki (w tłumaczeniu własnym z niemieckiego): pierwsze z Haiti, drugie z Australii.

ks. Andrzej Przybylski

Chore i zdrowe drzewa

Znów się naczytałem różnych wieści w internecie. Już od wielu lat nie mam telewizora, zostaje mi więc internet, żeby czegoś dowiadywać się o świecie. Zadziwia mnie jednak ten wyjątkowo jednorodny świat interpretacji rzeczywistości. Czasem mam wrażenie, że to czysta propaganda zła. Jeden ze współczesnych twórców satanizmu mówił wyraźnie, że trzeba ludziom pokazywać dużo zła, żeby uwierzyli, że jego jest więcej, że ono jest silniejsze i zwycięża. A przecież tak nie jest. Zło ma jedynie lepszą propagandę.

ks. Zbyszek Wądrzyk

Chrześcijaństwo to nie kucyk

Chrześcijaństwo to nie kucyk, osiodłany, w uprzęży, wędrujący wokół palika, za pieniążka gotów przewieźć dzieciaka w kółeczko. To dziki Tarpan, któremu uzda jest obca a tylko Wiatr podpowiada kierunek. Galopuje po połoninach wolności a pasie się na łąkach prawdy. Chrześcijaństwa nie da się osiodłać i wprzęgnąć w jarzmo ludzkich oczekiwań, nie jest wierzchowcem ani demokracji, ani kapitalizmu. Ono samo w sobie nosi swój sens i cel i nie szuka go poza sobą. Chrześcijaństwo jest Chrystusa! To boli, kiedy zamiast Chrystusa na swych sztandarach chrześcijanie wypisują imiona bożków XX wieku: demokracji i tolerancji. Ludzie oczekują sprawiedliwości.