Felietony

Opis świata, który często do nas dociera nosi na sobie ślad autora. Ważne jest to, o czym słyszymy, ale również i to, kto o tym pisze. Świadczą o tym postawione akcenty i wyróżnienia. Zawsze jednak pojawia się problem prawdy i obiektywizmu. Chrześcijanin w kierowaniu się tymi kryteriami nie pozostaje sam. Prawda Bożego Słowa pozwala docierać do ukrytych znaczeń. Odkrywać sens zdarzeń i nie zawężać ich do tego tylko, co można zobaczyć i dotknąć. Tak właśnie chcemy postrzegać świat. I dzielić się tym, o czym wszyscy mówią albo tym, co osobiście staje się doświadczeniem naszego życia. Zawsze jednak przeglądając doczesność w wieczności.

Najnowsze artykuły

Nie jesteśmy podobni do Realu Madryt

Na łamach jednego z miesięczników katolickich odbywa się w tym roku ciekawa dyskusja na temat kondycji współczesnych księży. Debatę rozpoczął Irlandczyk, ks. Brendan Hoban [1]. Wspominając początki życia kapłańskiego, aktualnie ma 68 lat, przywołuje postać swojego pierwszego proboszcza,  o którym mówi, iż był jak Real Madryt, tzn. że wszyscy go podziwiali i jednocześnie bali się go.

glen van etten/flickrcc

Na której stacji?

Kończąc Wielki Post, wchodząc w Wielki Piątek, moja myśl biegnie w kierunku drogi krzyżowej. Tyle różnych tekstów pasyjnych miałem okazję słuchać w tym roku, czytać, rozważać: dziecięce, młodzieżowe, dla dorosłych – każdy miał te same stacje, tyle samo, ale każdy miała inny język. Przez Wielki Post pozostaje we mnie obecne zdanie z pierwszego rozważania wielkopostnej drogi krzyżowej, znalezione gdzieś w sieci: „Kościół zaczął sprawować nabożeństwo drogi krzyżowej, bo zauważył, że jest to droga każdego człowieka”. Pomyślałem: czy nie jest to szczególnie droga kapłana?

zmartywchwstanie/lawrence op/flickr

Nie bójcie się...

Gdy anioł przemówił do niewiast, one pośpiesznie oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą. (Mt 28, 8-15)

ks. Rafał Sorkowicz SChr

Nie mamy złej młodzieży...

Nie mamy złej młodzieży. Mamy młodzież mądrą, ambitną, wrażliwą. Ci zaś młodzi, którzy na pierwszy rzut oka z "mądrością" i "wrażliwością" nie mają nic wspólnego, też nie są źli. Reprezentują bowiem młodzież porządnie poranioną. Braki zainteresowania ze strony rodziców, samotność w sieci, zabawki dostępne na rynku (czyt. alkohol, dopalacze, narkotyki), wszech dostępna pornografia, to wszystko swoje robi. Rani, zniekształca, wynaturza. Sprawia, że synów marnotrawnych, przy świńskim korycie, jest szokująco wielu…

ks. Andrzej Przybylski

Niewiara w wiarę

Zawsze, kiedy w piątek odprawiam Drogę Krzyżową jest mi wstyd wobec Jezusa. Przy każdej stacji odkrywam na nowo, że choć wierzę to jednak ciągle wciąż w coś nie wierzę. Przecież wiem, że naśladując Jezusa mam umierać dla świata, ale przecież ciągnie mnie świat i częściej żyję dla niego niż dla Boga. 

Pozostałe artykuły

Niech Cię Pan błogosławi i strzeże…

Tegoroczne wakacje zaplanowałem spędzić na południu Hiszpanii. Mało tego, pierwszy raz w życiu, postanowiłem wybrać się tam własnym samochodem. Świadomość, że będę podróżował tak daleko, zupełnie sam, budziła we mnie skrajne emocje - z jednej strony fascynację, ciekowość , chęć przeżycia niesamowitej przygody, zaś z drugiej strony pewnego rodzaju niepokój, jak to będzie przejechać w jedną stronę ok. 3 tys. km licząc jedynie na własne siły. Tęsknota jednak za Hiszpanią, jej mieszkańcami, świadomość, po co tam jadę, wzięły górę i zdecydowałem się wyruszyć.