Felietony

Opis świata, który często do nas dociera nosi na sobie ślad autora. Ważne jest to, o czym słyszymy, ale również i to, kto o tym pisze. Świadczą o tym postawione akcenty i wyróżnienia. Zawsze jednak pojawia się problem prawdy i obiektywizmu. Chrześcijanin w kierowaniu się tymi kryteriami nie pozostaje sam. Prawda Bożego Słowa pozwala docierać do ukrytych znaczeń. Odkrywać sens zdarzeń i nie zawężać ich do tego tylko, co można zobaczyć i dotknąć. Tak właśnie chcemy postrzegać świat. I dzielić się tym, o czym wszyscy mówią albo tym, co osobiście staje się doświadczeniem naszego życia. Zawsze jednak przeglądając doczesność w wieczności.

Najnowsze artykuły

zapałaka/Leucippus/flickrcc

Rozpięci po okręgu

Wakacyjnym doświadczeniem kapłanów jest sprawowanie Eucharystii w różnych miejscach. Są te, dla których dachem jest niebo, a ścianami drzewa. Przeważnie jednak świątynie, wśród nich sanktuaria, katedry, kościoły z  pasjonującą historyczną przeszłością. Dzień Pański gromadzi w większości parafialną wspólnotę, a goście często pozdrawiani są w czytanych ogłoszeniach.

chlopiec/Steffen Sameiske/flickr

Reszta jest zaufaniem

Trzeba pójść. Jak Abraham – uwierzyć i wyjść w nieznane.
Jak Mojżesz – przestać pytać o zdolności i predyspozycje.
Jak Izajasz – nie zwalać powołania na innych.
I jak Jonasz – nie uciekać od swojej Niniwy.

ks. Andrzej Przybylski

Rany Boskie

Właściwie to trudno zrozumieć tę ostatnią ranę Boga- Serce włócznią przebite. Te wszystkie śmiertelne rany miały konkretny cel. Bóg odkupił nas z grzechu. Kiedy umierał wypowiedział swoje definitywne: wykonało się! Zapłacił śmiercią za moje zbawienie. Usprawiedliwił mnie przez przed swoim Ojcem. Po co więc była ta włócznia wbita w Serce? Po co dźgać jeszcze już i tak umarłego człowieka? 

Recepta na uzdrowienie

Jezus lubił wystawiać swoich uczniów na próbę. Chciał zobaczyć ich dojrzałość i samodzielności, spróbować jak używają wolności. Niektóre z tych prób polegały na wysłaniu uczniów z misją głoszenia prawdy o Królestwie Bożym. Uczniowie mieli sami iść do ludzi, bez fizycznej obecności Jezusa, bez Jego bezpośredniego wsparcia, kontrolującego wzroku, bez potrzeby robienia czegoś z chęci przypodobania się Mistrzowi.Ta próba polegała na przekonaniu, że prawda o ich zdolności bycia apostołami weryfikuje się wtedy, gdy są sami. Takim będziesz apostołem, jakim jesteś, gdy cię nie widzą ci, przed którymi grasz rolę świętego. 

Ks. Andrzej Leszczyński

Rozłąka jest przejściowa /słowa z liturgii pogrzebowej/

Dla każdego kapłana kontakt ze śmiercią jest niemal codziennością. A właściwie jej ziemskie „zwieńczenie”. Pogrzeb i ostatnie pożegnanie to doświadczenie spotkania z odchodzącymi do wieczności. I często zdarza się, nie tylko w dużych parafiach, że to spotkanie jest jedynym, bo w życiu nasze drogi się nie skrzyżowały. Śmierć dla kapłana ma też postać informacji, dziś tak często także poprzez krótkie wiadomości tekstowe. Dotyczą one braci kapłanów, o których odejściu można przeczytać zaraz na drugi dzień w wewnętrznym dossier.