Felietony

Opis świata, który często do nas dociera nosi na sobie ślad autora. Ważne jest to, o czym słyszymy, ale również i to, kto o tym pisze. Świadczą o tym postawione akcenty i wyróżnienia. Zawsze jednak pojawia się problem prawdy i obiektywizmu. Chrześcijanin w kierowaniu się tymi kryteriami nie pozostaje sam. Prawda Bożego Słowa pozwala docierać do ukrytych znaczeń. Odkrywać sens zdarzeń i nie zawężać ich do tego tylko, co można zobaczyć i dotknąć. Tak właśnie chcemy postrzegać świat. I dzielić się tym, o czym wszyscy mówią albo tym, co osobiście staje się doświadczeniem naszego życia. Zawsze jednak przeglądając doczesność w wieczności.

Najnowsze artykuły

sakrament/lawrence_op

Siła ciszy - możliwość słuchania

Po co mówić, po co pisać? Dlaczego mówić, dlaczego pisać? Po co i dlaczego używam słów? W połowie miesiąca maja byłem pięć dni w domu rekolekcyjnym La Acebeda, w pięknym góralskim miasteczku Miraflores de la Sierra, na 1200 metrów na poziomie morzu i 50 kilometrów od Madrytu. Tam, w ciszy i modlitwie, słuchałem sporo rozważań prowadzonych przez dziewięćdziesięcioletniego kapłana z Dzieła, który poznał świętego Josemaríę Escrivá w styczniu 1945 r. i miał okazję przybywać z nim wiele razy.

boze narodzenie/jeanette runyon/flickrcc

Słyszysz?

Zabrałem się ostatnio za pisanie kartek świątecznych. Oczywiście musiały temu towarzyszyć kolędy, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam. I choć zwyczaj to już mocno przestarzały (choć wcale nie w Ameryce, w której ludzie chętnie go podtrzymują) to muszę przyznać, że doświadczyłem niemal dziecięcej radości z tego niezdarnego kreślenia liter na śliskim papierze moich tegorocznych kartek. 

ks. Andrzej Przybylski

Szkoła pokory

Spędziłem prawie pięć dni w opactwie Trapistów, niedaleko Chimay, na południu Belgii. Bóg dał mi prezent pooddychania klimatem zakonu do którego należał Tomasz Merton. Przez cały czas czułem się okrutnie mały w swojej służbie Bogu, w swoim życiu duchowym, w swojej modlitwie. Powaliła mnie surowość życia mnichów, ich nieustanne uwielbianie Boga na modlitwie, czas, który w możliwie największy sposób skoncentrowany jest na Chrystusie. Poczułem się jak mięczak, jak niemowlę, które jest ciągle na etapie słodkiego mleka i krzywi się na myśl o twardym, razowym chlebie. 

ks. andrzej

Sługa wolności

Zapachniało mi znowu klimatami Taize. Zbliża się spotkanie młodych w Poznaniu, a mnie udało się dziś przez cały dzień czytać książkowy wywiad z bratem Alois. Jest coś takiego co mnie fascynuje w tej wspólnocie i co tak trudno było mi budować w duszpasterstwie, a teraz jeszcze trudniej w seminarium. Wspólnota pojednania, zaufania i wolności. Wszyscy tak bardzo pragniemy tych wartości, ale jakoś, w swoim skażeniu grzechem, ciągle je rujnujemy. Bóg dał mi łaskę paru chwil spotkania z tą wspólnotą, dał mi łaskę kilku krótkich spotkań z bratem Roger. Nie miałem dotąd lepszej szkoły doświadczenia ewangelicznej wspólnoty.

ks. Andrzej Przybylski

Słabość nie jest mocą

Słabość nie jest moją mocą. Byłoby kłamstwem gdybym swoje słabości nazwał atutami. Byłoby niepotrzebną zgodą na słabość, gdybym miał w nich upatrywać źródło moich sukcesów. To, że nie umiem utrzymać się w tonacji nie jest mocną stroną sprawowanej przeze mnie liturgii. Gdyby cierpienie samo w sobie było jakimś niezbywalnym dobrem, życzyłbym sobie cierpienia. A ja nie chcę cierpieć i wierzę mocno, że i Bóg nie chce mojego bólu. To, że tak kiesko gadam obcymi językami wcale nie jest mocą mojego kapłańskiego przepowiadania. 

Pozostałe artykuły

Sługa wolności

Zapachniało mi znowu klimatami Taize. Zbliża się spotkanie młodych w Poznaniu, a mnie udało się dziś przez cały dzień czytać książkowy wywiad z bratem Alois. Jest coś takiego co mnie fascynuje w tej wspólnocie i co tak trudno było mi budować w duszpasterstwie, a teraz jeszcze trudniej w seminarium. Wspólnota pojednania, zaufania i wolności. Wszyscy tak bardzo pragniemy tych wartości, ale jakoś, w swoim skażeniu grzechem, ciągle je rujnujemy. Bóg dał mi łaskę paru chwil spotkania z tą wspólnotą, dał mi łaskę kilku krótkich spotkań z bratem Roger. Nie miałem dotąd lepszej szkoły doświadczenia ewangelicznej wspólnoty.