Felietony

Opis świata, który często do nas dociera nosi na sobie ślad autora. Ważne jest to, o czym słyszymy, ale również i to, kto o tym pisze. Świadczą o tym postawione akcenty i wyróżnienia. Zawsze jednak pojawia się problem prawdy i obiektywizmu. Chrześcijanin w kierowaniu się tymi kryteriami nie pozostaje sam. Prawda Bożego Słowa pozwala docierać do ukrytych znaczeń. Odkrywać sens zdarzeń i nie zawężać ich do tego tylko, co można zobaczyć i dotknąć. Tak właśnie chcemy postrzegać świat. I dzielić się tym, o czym wszyscy mówią albo tym, co osobiście staje się doświadczeniem naszego życia. Zawsze jednak przeglądając doczesność w wieczności.

Najnowsze artykuły

ks. Andrzej Przybylski

Zamykanie furtek

Ledwie znalazłem to miejsce. Jakaś pani zamiatająca ulicę wskazała mi palcem aleję kasztanową i drewnianą bramę. "To za tą bramą! Tam mieszkają siostry!" - powiedziała te słowa z taką oczywistością, jakby tysiące razy wskazywała już ten kierunek. Podjechałem pod duże drewniane wrota i zamiast jakiegoś pobożnego emblematu zobaczyłem na nich znak zakazu wjazdu a pod nim dziwną uwagę: "Nie dotyczy kapłanów". 

ks. Andrzej Przybylski

Zacząć od fundamentów

Kilka dni temu obchodziliśmy jubileusz 75.lecia kapłaństwa jednego z naszych kapłanów. Wspominano wszystkie jego dokonania, skrupulatnie wymieniano wikariaty na których pracował, parafie, gdzie był proboszczem, zachwycano się, że już na emeryturze zrobił doktorat. Na koniec tego wszystkiego dostojny jubilat nas trochę zawstydził. 

ks. Andrzej Przybylski

Z ludu wzięci

Wróciliśmy w nocy z Paryża. Mieliśmy okazję uczestniczyć w święceniach kapłańskich w katedrze Notre Dame. Wszystko nas zaskoczyło. Spodziewaliśmy się doniosłej, ale skromnej uroczystości, a okazało się, że jesteśmy świadkami wielkiego święta kapłaństwa. Mimo, że u nas święci się większą liczbę kapłanów, to chyba nigdzie w Polsce nie było w tym roku takich tłumów na święceniach, jak właśnie w Paryżu. 

Zaproszenie na Paschę

Usłyszałem dziś wyraźnie, że Jezus chce spożyć Paschę razem ze mną, razem z wszystkimi, którzy chodzą po świecie i mają w swoim sercu pragnienie dobra. Czym jest Pascha? Jest przejściem z niewoli do wolności, zostawieniem starej, wypalonej i jałowej ziemi, aby móc zamieszkać w ziemi obiecanej. Żydzi potrzebowali na to czterdziestu lat, z Jezusem wystarczą trzy dni. To tylko trzy dni, a dzieją się w nich największe cuda świata. “Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo!” Człowiek musi najpierw coś zburzyć w sobie, żeby Bóg mógł zbudować coś nowego. 

Ziarna się nie znajdują, ale kiełkują i rosną!

Na jakiejś hospitowanej lekcji języka polskiego nauczycielka pokazała dzieciom jabłko i zapytała: “Wiecie, że w środku tego jabłka są takie małe, czarne ziarenka. Kto mi powie, co teraz robią te ziarenka w jabłku?” Dzieci zamurowało. Nawet studenci przyglądający się pokazowej lekcji spojrzeli na siebie zdezorientowani. Widząc zdziwienie wszystkich nauczycielka z uśmiechem na ustach odpowiedziała: “Ziarenka w tym jabłku znajdują się!” Tak się rzeczywiście może wydawać. Zewnętrzna bierność i bezruch ziaren może sugerować, że w nich nic się nie dzieje.

Pozostałe artykuły

Za plecami Chrystusa

Dopiero w niebie zobaczę twarz Jezusa. Na ziemi mam chodzić za Chrystusem, a to znaczy, że tuż za Jego plecami. Nic więc dziwnego, że nie widzę Boga. Żeby Go zobaczyć, musiałbym Go wyprzedzić, a to nie jest możliwe dla człowieka. Chodzenie tuż za plecami Boga zmusza mnie do zaufania, do nieustanne wsłuchiwania się w Jego słowa, do totalnego przyzwolenia na to, aby On mnie prowadził. Tylko od czasu do czasu zdarza się, że Bóg się zatrzyma, odwróci się w moją stronę i spojrzy z miłością. Te spojrzenia to najcudowniejsze chwile życia na ziemi. Czekam na nie długie godziny trwając na modlitwie.

Zdjęcia z wakacji

Wakacyjne wędrówki w większości są już za nami. Pozostały wspomnienia, płyty ze zdjęciami, także nauka. Bo przecież stara zasada mówi o niej jako następstwie podróżowania i sprawdza się ciągle. Wiadomo: „podróże uczą”. Chciałbym sięgnąć do wakacyjnych zdjęć. Każde z nich może stanowić ciekawą opowieść i nie chodzi tylko o sposób ustawienia i uśmiech bądź jego brak. Zauważyłem zresztą jakiś zdjęciowy renesans. Dotyczy to przynajmniej ślubów, które w ostatnim czasie błogosławiłem. Jakoś rzadko była w użyciu kamera, częściej tylko sam aparat. Film oglądać można często bezrefleksyjnie, o zdjęciach można coś powiedzieć. Trzeba się nad nimi pochylić. Bo w życiu w ogóle warto się pochylać …

Zostałem proboszczem

W moim życiu nastąpiły radykalne zmiany. Pod koniec kwietnia tego roku zostałem ustanowiony proboszczem dużej, miejskiej parafii w Gdyni. Do dzisiaj wiele osób zadaje mi podobne pytania: jak sobie radzisz? jak tam pierwsze dni proboszczowania? Odpowiadam zawsze podobnie, iż ciągle się uczę.

Przypomniałem sobie niedawno piękny i pouczający tekst jaki napisał św. Bernard do człowieka, któremu też się życie zmieniło z tą różnicą, że on został biskupem: