Felietony

Opis świata, który często do nas dociera nosi na sobie ślad autora. Ważne jest to, o czym słyszymy, ale również i to, kto o tym pisze. Świadczą o tym postawione akcenty i wyróżnienia. Zawsze jednak pojawia się problem prawdy i obiektywizmu. Chrześcijanin w kierowaniu się tymi kryteriami nie pozostaje sam. Prawda Bożego Słowa pozwala docierać do ukrytych znaczeń. Odkrywać sens zdarzeń i nie zawężać ich do tego tylko, co można zobaczyć i dotknąć. Tak właśnie chcemy postrzegać świat. I dzielić się tym, o czym wszyscy mówią albo tym, co osobiście staje się doświadczeniem naszego życia. Zawsze jednak przeglądając doczesność w wieczności.

Felietony

flickrcc/Thomas Steiner/grecja

Grecja. Kraj, w którym Bóg rozgościł się w codzienności

Pielgrzymka do Grecji śladami świętego Pawła była prezentem, który dostałem z okazji święceń kapłańskich od swojej rodzinnej parafii. Słońce, przejrzyste morze, przepyszne jedzenie, góry, antyczne ruiny i wspaniałe widoki... Jednak były one niczym przy greckim języku i kulturze, które pozwoliły mi zrozumieć, jak głęboko Bóg wszedł w ludzką historię.

dlon/Cyril Plapied/flickrCC

Trzymając Go za rękę

"Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a z niezmierzonej obfitości udziela /mu/ Ducha. Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce. Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży." (J 3, 35-36)

chlopiec/Steffen Sameiske/flickr

Reszta jest zaufaniem

Trzeba pójść. Jak Abraham – uwierzyć i wyjść w nieznane.
Jak Mojżesz – przestać pytać o zdolności i predyspozycje.
Jak Izajasz – nie zwalać powołania na innych.
I jak Jonasz – nie uciekać od swojej Niniwy.

zmartywchwstanie/lawrence op/flickr

Nie bójcie się...

Gdy anioł przemówił do niewiast, one pośpiesznie oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą. (Mt 28, 8-15)

Jezus/lawrence OP/flickr

Tajemnica życia

Uderza mnie dziś najbardziej pytanie Jezusa - czy rozumiecie co wam uczyniłem? Ja wciąż tak mało rozumiem. I jak co roku, siedząc wieczorem przed "Ciemnicą" musiałem włożyć wiele wysiłku, żeby nie zasnąć. Czasem z żalem Mu o tym mówię - Panie, co to za święta, kiedy człek marzy tylko o tym, żeby się skończyły i nie ma chwili na osobistą refleksję...

kosciol/Tom Haymes/flickr

Kościół dla kogo?

Bardzo lubię w Liturgii Wielkiego Piątku wsłuchiwać się w Modlitwę Powszechną za Kościół, za który oddał życie Jezus Chrystus. Ukazuje ona wspólnotę Kościoła w świetle Soboru Watykańskiego II: są to coraz szersze kręgi. W centrum znajduje się wspólnota Kościoła Katolickiego z papieżem na czele. Kolejnymi kręgami są: przygotowujący się do przyjęcia chrztu - katechumeni, wszyscy chrześcijanie, Żydzi, niewierzący w Chrystusa, niewierzący w Boga.

stokrotki/Gareth Williams/flickr

Wszystko albo nic

Wspominałem już kiedyś o świetnym stwierdzeniu Francisa Chana, protestanckiego pastora i autora książki, którą sobie wciąż poczytuję, że nasza wiara rozpina się niejako na płaszczyźnie "wszystko" albo "nic". Nie da się być "trochę chrześcijaninem"... I kontekst Ewangelii o Nikodemie to niejako potwierdza. Nikodem, z którym Jezus rozmawia jest takim wierzącym "połowicznie", a może "na próbę".

przebaczenie/flickr/quantumlars

On nie odsuwa

Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Gdy coś układa się nie tak, jak trzeba w naszych relacjach z innymi wtedy często szukamy rozwiązania w odcięciu się od takich osób. Albo sami odcinamy się od tych, z którymi jest nam trudno, albo - czasem nieświadomie - karzemy ich odsuwając ich od siebie.

dotyk/lawrence_op

Uzdrowienie przez dotyk

Dotknięcie Boga ma moc uzdrawiającą. Gdyby ludzie chcieli tak naprawdę się Go dotknąć byliby uzdrowieni, jeśli nie fizycznie to na pewno duchowo. Dotyk jest osobistym spotkaniem dwóch osób. Nie można nikogo dotknąć na odległość, z dystansu, z oddali. Żeby doświadczyć uzdrawiającego dotyku Boga trzeba się do Niego zbliżyć. Problem w tym, że bardzo nie chcemy, żeby ktoś nas dotykał w chore miejsca.

Ks. Andrzej Przybylski

Małe, ewangeliczne zwycięstwa …

Bardzo głęboko czuję poprawność Ewangelii i ciągle tylko tęsknię za tym, żeby wreszcie stanąć po jej stronie. I to nie tylko w intelektualnej zgodzie, ale przede wszystkim w przełożeniu jej na życie. Wciąż więc modlę się o moc Bożego Ducha, żeby powiał i żeby postawił mnie odważnie na śladach Jezusa. Myślę, że nasze czasy wbrew pozorom są bardzo ewangeliczne.