Felietony

Opis świata, który często do nas dociera nosi na sobie ślad autora. Ważne jest to, o czym słyszymy, ale również i to, kto o tym pisze. Świadczą o tym postawione akcenty i wyróżnienia. Zawsze jednak pojawia się problem prawdy i obiektywizmu. Chrześcijanin w kierowaniu się tymi kryteriami nie pozostaje sam. Prawda Bożego Słowa pozwala docierać do ukrytych znaczeń. Odkrywać sens zdarzeń i nie zawężać ich do tego tylko, co można zobaczyć i dotknąć. Tak właśnie chcemy postrzegać świat. I dzielić się tym, o czym wszyscy mówią albo tym, co osobiście staje się doświadczeniem naszego życia. Zawsze jednak przeglądając doczesność w wieczności.

Felietony

ks. Andrzej Przybylski

Chore i zdrowe drzewa

Znów się naczytałem różnych wieści w internecie. Już od wielu lat nie mam telewizora, zostaje mi więc internet, żeby czegoś dowiadywać się o świecie. Zadziwia mnie jednak ten wyjątkowo jednorodny świat interpretacji rzeczywistości. Czasem mam wrażenie, że to czysta propaganda zła. Jeden ze współczesnych twórców satanizmu mówił wyraźnie, że trzeba ludziom pokazywać dużo zła, żeby uwierzyli, że jego jest więcej, że ono jest silniejsze i zwycięża. A przecież tak nie jest. Zło ma jedynie lepszą propagandę.

ks. Andrzej Przybylski

Niewiara w wiarę

Zawsze, kiedy w piątek odprawiam Drogę Krzyżową jest mi wstyd wobec Jezusa. Przy każdej stacji odkrywam na nowo, że choć wierzę to jednak ciągle wciąż w coś nie wierzę. Przecież wiem, że naśladując Jezusa mam umierać dla świata, ale przecież ciągnie mnie świat i częściej żyję dla niego niż dla Boga. 

ks. Andrzej Przybylski

Zacząć od fundamentów

Kilka dni temu obchodziliśmy jubileusz 75.lecia kapłaństwa jednego z naszych kapłanów. Wspominano wszystkie jego dokonania, skrupulatnie wymieniano wikariaty na których pracował, parafie, gdzie był proboszczem, zachwycano się, że już na emeryturze zrobił doktorat. Na koniec tego wszystkiego dostojny jubilat nas trochę zawstydził. 

ks. Andrzej Przybylski

Z ludu wzięci

Wróciliśmy w nocy z Paryża. Mieliśmy okazję uczestniczyć w święceniach kapłańskich w katedrze Notre Dame. Wszystko nas zaskoczyło. Spodziewaliśmy się doniosłej, ale skromnej uroczystości, a okazało się, że jesteśmy świadkami wielkiego święta kapłaństwa. Mimo, że u nas święci się większą liczbę kapłanów, to chyba nigdzie w Polsce nie było w tym roku takich tłumów na święceniach, jak właśnie w Paryżu. 

ks. Andrzej Leszczyński

Gdzieś w sercu na dnie

Uczestniczyłem w rekolekcjach prowadzonych przez dwóch kapłanów. Włosi pracujący w Brazylii odpowiedzieli na zaproszenie Gdańskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji, by podzielić się doświadczeniem wiary, kapłaństwa oraz prowadzonej posługi wśród ludzi ulicy. W Sao Paulo bowiem przed dziesięciu laty rozpoczęli dzieło, które promieniuje na cały świat. Inspirowani przesłaniem św. siostry Faustyny nazwali je Przymierzem Miłosierdzia.

ks. Andrzej Przybylski

Wybrany za narzędzie

Wszedłem w 18. rok kapłaństwa. Zastanawiałem się dzisiaj, czy jestem już dojrzałym kapłanem? Osiemnastka to przecież czas wchodzenia w dorosłość i czas posługiwania się dowodem tożsamości. Już jakiś czas temu przestałem słyszeć wokół siebie określenie “młody ksiądz”, a na szlakach górskich, zamiast braterskiego “cześć” młodzi pozdrawiają mnie dostojnym: “dzień dobry”

ks. Andrzej Przybylski

Wszystko jest łaską

Czas mamy bardzo kapłański, takie nasze seminaryjne żniwa. Najpierw święcenia diakonatu, a w ostatnią sobotę w naszym lokalnym Kościele przybyło 18 nowych kapłanów. Cieszę się ogromnie tym darem i łaską od Boga, bo w świecie, w którym lubi się mówić różne negatywne rzeczy o kapłaństwie, wciąż są nowi ludzie, którzy w ten sposób Bogu oddają siebie.

ks. Jan Uchwat

Mini rekolekcje w „sercu” Europy

Kilka dni temu miałem okazję pielgrzymować śladami Sługi Bożego księdza Jerzego Popiełuszki. Szlak pielgrzymi prowadził m.in. do jego rodzinnej miejscowości Okopy koło Suchowoli. Okazuje się, że ksiądz Jerzy dorastał w „sercu” Europy, bowiem Suchowolę uznaje się za geograficzny środek naszego kontynentu. Miałem szczęście spotkać się z jego najbliższą rodziną - mamą i rodzeństwem. 

ks. Rafał Sorkowicz

"O 16:00 czekam w konfesjonale"

Wszystko powoli się uspokaja. Noc i gęsta ciemność zaczynają smakować. On gdzieś jest. Przy mnie, za mną, we mnie. Wszystko jedno. Daje konkretne znaki. Przychodzi mimo drzwi zamkniętych. Nic nie widać, nie słychać. Jest tylko ta cicha, pełna pokoju – wewnętrzna intuicja…

„Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka”…

ks. Andrzej Przybylski

Pasterz na kontrakcie

Przypowieść o dobrym pasterzu jest dla mnie jak recepta na udane kapłaństwo. Powinienem chyba czytać ją codziennie i przypominać sobie te dwa imiona Jezusa Kapłana: “Ja jestem bramą !” “Ja jestem dobrym pasterzem”.