Rok B

Bóg w swoim Słowie mówi do nas osobiście. Otwarciu Pisma świętego ma zawsze towarzyszyć myśl, że jest to spotkanie z Bogiem żywym. Tu i teraz On przemawia i objawia swoja wolę. Owocem tego staje się refleksja, która ubrana w komentarz ma inspirować, zachęcać, rzucać światło. Przekonywać nieustannie, że „żywe jest Słowo Boże i skuteczne”.

Oby proponowane komentarze ukazywały to, jakie Boże Słowo może dawać odpowiedzi w naszym sercu.

XX Niedziela Zwykła (J 6, 51-58)

"Od ponad pół wieku, począwszy od pamiętnego 2 listopada 1946 roku, gdy sprawowałem moją pierwszą Mszę św. w krypcie św. Leonarda na Wawelu, mój wzrok spoczywa każdego dnia na białej hostii i kielichu, w których czas i przestrzeń jakby skupiają się, a dramat Golgoty powtarza się na żywo, ujawniając swoją tajemniczą teraźniejszość" (Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia)

XIX Niedziela Zwykła (J 6,41-51)

Aby uwierzyć w Jezusa, trzeba dostrzec w Nim nie tylko człowieka, ale nade wszystko Syna Bożego pochodzącego z nieba. I choć słuchający Go nad Jeziorem Galilejskim Żydzi, będący wcześniej świadkami cudu rozmnożenia chleba, nie zdobyli się na taką wiarę, ale co więcej szemrali, gdy zapowiedział, że da im swoje ciało na pokarm dający życie wieczne. A przecież im bardziej chodziło to, by dzięki Jezusowi mogli się najeść po prostu do syta.

XVIII Niedziela Zwykła - Święto Przemienienia Pańskiego - (Mk 9,2-10)

Przemienienie Chrystusa, które jest centralnym wydarzeniem dzisiejszej Liturgii Słowa kieruje naszą myśl ku Bożej Miłości. Bo taki jest prawdziwy sens dzisiejszego wydarzenia na górze Przemienienia. Staje przed Tobą Jezus Chrystus, który promieniuje światłem Miłości. Jest to zabłyśnięcie dla Ciebie Prawdy Trójjedynego Boga. Jest to, jak napisał papież Jan Paweł II, veritatis splendor - blask prawdy. Światło to ukazuje Tobie prawdę o tym, Kim jest Ten, którego Ojciec wydaje na świat i "pozwala" zawiesić na drzewie krzyża.

XVII Niedziela Zwykła (J 6,1-15)

Starotestamentalne wydarzenie z Księgi Królewskiej, gdzie Elizeusz poleca nakarmić stu ludzi dwudziestoma chlebami jest tylko cieniem, zapowiedzią tego, czego dokona się przez ręce Chrystusa. W opisanym przez Jana wydarzeniu Chrystus pięcioma chlebami i dwoma rybami nakarmił wielotysięczną rzeszę słuchających. Ale również i to wydarzenie jest ledwie cieniem i zapowiedzią tego, które dokonuje się już od dwóch tysięcy lat na wszystkich ołtarzach świata.

XVI Niedziela Zwykła (Mk 6, 30-34)

"Ego sum Pastor Bonus" - Ja Jestem Dobrym Pasterzem. To tytuł, którym Chrystus określa siebie, określa misję, którą Ojciec dał Mu do wypełnienia. Jednak i bez tej deklaracji tłumy instynktownie wyczuwają w Jezusie Chrystusie Dobrego Pasterza posłanego przez Boga. Pasterza, któremu nie chodzi o to, by nad nimi panować, ale zgromadzić ich i otoczyć opieką. 

XV Niedziela Zwykła (Mk 6, 7-13)

Wysyłając swoich uczniów Jezus nakazuje im działać prostymi środkami, przestrzega przed bogactwem, przed pokładaniem zbytniej nadziei w bogactwie środków i w rzeczach, które mogłyby wydawać się nieodzowne. Przecież dla podróżującego i chleb jest potrzebny, i torba podróżna, i pieniądze. A tymczasem Chrystus przestrzega swoich wysłanników przed zbytnim "obciążaniem się"...

XIV Niedziela Zwykła (Mk 6, 1-6)

Dzisiejsza Ewangelia w doskonały sposób pokazuje to co i dziś możemy spotkać bardzo często, a mianowicie, że można patrząc na Jezusa i słuchając go się rozczarować. Mieszkańcy rodzinnego miasta Jezusa rozczarowali się tym co zobaczyli i usłyszeli. Znali Jezusa, syn cieśli i przez trzydzieści lat był to jeden z nich. Kiedy odszedł pewnie nikt tego szczególnie nie zauważył.

XIII Niedziela Zwykła (Mk 5, 21 - 43)

Nierozerwalnie z cudami czynionymi przez Jezusa związana jest wiara. To wiara osoby, której cud dotyczy lub tej, która czyni siebie wysłannikiem. Zewnętrznie pierwszym planem opisanych wydarzeń jest uzdrowienie kobiety oraz wskrzeszenie córki Jaira. Te cuda, choć widoczne, maja ustąpić temu, co niewidoczne. To wiara otwiera serce na to, aby zobaczyć w Jezusie nie tyle uzdrowiciela, co Zbawiciela, który uzdrawia. 

XII Niedziela Zwykła (Mk 4, 35-41)

Jak trudno przetrwać piętrzące się zło. Jak trudno wytrwać widząc sam grzech i jego rosnącą moc. Nawet Apostołowie ulegają pokusie i zaczną podejrzewać Jezusa o brak zainteresowania ich losem. "Nic Cię to nie obchodzi?" - czy nie miałem ochoty czasem wykrzyczeć tego samego? Ale w środku, w samym środku mojej ciemności i burzy jest Pan - On sam, jako nagroda dla wytrwałych.

XI Niedziela Zwykła (Mk 4, 26-34)

Dzisiejsza Ewangelia jest pełna nadziei. Sam Chrystus daje nam gwarancje, że działa w życiu każdego z nas. Działa często w sposób niezauważony, jak ziarno w ziemi. I warto pamiętać, że nawet jak tego nie czujemy, łaska Boża w nas działa. Ale dzisiejsze przypowieści przypominają nam o jeszcze jednej ważnej rzeczy, wiara jest czymś naturalnym. Jej wzrost też powinien być naturalny, wiara powinna w nas wzrastać i dojrzewać. Kiedy byliśmy dziećmi do wiary skłaniali nas rodzice czy też atmosfera kościoła. Gdy jesteśmy dorośli to już nie wystarcza potrzebne jest doświadczenie modlitwy, bliskiej relacji z Bogiem.

Trójcy Przenajświętszej (Mt 28, 16-20)

Nasz, chrześcijański Bóg jest Trójcą to znaczy doskonałą wspólnotą osób, które dzielą się z nami swoim życiem i miłością. Tak, więc nasz Bóg nie jest jakimś wielkim samotnikiem. Są to trzy, odrębne osoby, które tworzą jedność, wspólnotę osób. Bardzo słabym porównaniem Trójcy Świętej jest świeca. Aby świeciła potrzeba wosku, knota i ognia. Wszystkie te trzy odrębne elementy, złączone ze sobą dają efekt oświetlenia. Bóg, podobnie, jest wspólnotą trzech elementów; inaczej - rodziną w której panuje jedność.

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego (J 20, 19-23)

Duch Święty to najbardziej tajemnicza z Osób Trójcy Świętej. Pismo święte nie opisuje Ducha samego w sobie, mówi tylko o tym, jak przychodzi On do człowieka i jak można Go odróżnić od innych duchów. Jezus w rozmowie z Nikodemem porównuje działanie Ducha Świętego do wiatru. Tego zjawiska przyrody nie dotkniemy, nie dostrzeżemy, nie zobrazujemy. Możemy jednak doświadczyć działania wiatru - kołyszące liście, szumiący las, chłodne muśnięcie twarzy w upalny dzień.

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego (Mk 16,15-20)

Kilka dni temu otrzymałem list z takimi m.in. słowami: "istnieją ludzie, którzy z powodu tego, iż w górach zdarzają się wypadki nie udają się w nie. Boją się nieszczęścia i niebezpieczeństwa. Ci ludzie nigdy jednak nie zasmakują piękna i radości, które można przeżyć jedynie tam w górze...Wyjście w góry nie jest niezbędne, ale tylko ono może dać nam możliwość przeżycia czegoś niezwykłego".

VI Niedziela Wielkanocna (J 15,9-17)

Życiem człowieka kieruje dynamizm doznawania i działania. Wynika z niego mądra zasada, że człowiek może tylko tyle dać sam ile otrzymał. Człowiek bowiem nie jest Stworzycielem lecz stworzeniem. Cechą Stworzyciela jest niewyczerpanie, a cechą stworzenia jest skłonność do wyczerpywania się. Jeśli zatem jest ktoś, kto naprawdę pragnie miłować innych, to również naprawdę musi się on zaangażować w doznawanie miłości Bożej.

V Niedziela Wielkanocna (J 15,1-8)

Ja żyję w takim stopniu, w jakim trwam w Chrystusie. Bóg przekazuje mi swoje życie, a ponieważ Bóg jest nieskończony, nie ma końca, moja miłość może się bez końca doskonalić. U św. Jana trwać to słowo bardzo mocne. Wyraża wewnętrzny związek, który jednoczy Boga: Trwajcie w miłości mojej, jak Ja trwam w miłości Ojca. Jezus żąda by trwać w tym zakorzenieniu popiera swoje nauczanie groźbą- uschniesz. Od ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Chrystusa do każdego chrześcijańskiego serca płynie życie, świętość, miłość, nieśmiertelność.