Rok B

Bóg w swoim Słowie mówi do nas osobiście. Otwarciu Pisma świętego ma zawsze towarzyszyć myśl, że jest to spotkanie z Bogiem żywym. Tu i teraz On przemawia i objawia swoja wolę. Owocem tego staje się refleksja, która ubrana w komentarz ma inspirować, zachęcać, rzucać światło. Przekonywać nieustannie, że „żywe jest Słowo Boże i skuteczne”.

Oby proponowane komentarze ukazywały to, jakie Boże Słowo może dawać odpowiedzi w naszym sercu.

IV Niedziela Wielkanocna (J 10,11-18)

W Biblii oraz teologii Kościół zyskuje dosyć dużą liczbę obrazów. Wszystkie one już na poziomie określeń przybliżają istotę wspólnoty wierzącej w Chrystusa. Najbardziej znane to: Ciało Chrystusa, świątynia Ducha Świętego, Lud Boży czy też Kościół jako Matka /rodzi, karmi, wychowuje/. W obrazach tych może odnaleźć siebie każdy chrześcijanin, bo przecież on przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie tworzy Kościół. Każdy z nas bardzo osobiście może odszukać się także w ewangelicznym tekście. 

III Niedziela Wielkanocna (Łk 24,35-48)

Jezus ma ciało. Jest sobą. Tym samym, który jadał z nimi, który uzdrawiał chorych, kładł ręce na dzieci i je błogosławił, dotykał trędowatego, przebaczył łotrowi, uciszał burze, tym samym, który umarł na krzyżu przybity gwoździami i przeszyty włócznią. Ale jest to ten sam Syn Boga, przez którego wszystko się stało, dla którego wszystko zostało stworzone i teraz zostało na powrót Mu poddane. Jest Panem, którego władzy nie może zagrozić nikt, który pokonał wszelką zwierzchność, władzę i moc. Zaczęła się nowa misja Jezusa, rozpoczęło się Jego królowanie. 

II Niedziela Wielkanocna (J 20, 19-31)

Św. Tomasz Apostoł jest symbolem wiary  niedokończonej, która się rozwija i rozpoczynania od tego co mizerne. Okazuje  się, że wystarczy ludzkie „troszeczkę”,   by doświadczyć przemieniającej mocy Boga. Tym „troszeczkę”, w życiu św.  Tomasza,  było pragnienie dotknięcia ran  Nauczyciela. Jezus nie pozwolił mu ani na moment być obojętnym. Tomasz więc  wątpił, pytał i wyciągał rękę, by dotknąć Jezusa i przez te proste akty Jezus  zbudował jego wiarę.

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego (J 20, 1-9)

W wymiarze wiary potrzeba także obrazów i symboli, które przykuwają uwagę i zwiążą ludzką świadomość i uczucia z tym, który jest żywy i Niewidzialny. Potrzebujemy zobaczyć by bardziej uwierzyć, by "trwać mocnymi w wierze". Bóg także posługuje się obrazami i symbolami.

Niedziela Palmowa (Mk 14, 1 - 15, 47)

Prawda o cenie miłości jest we współczesnej kulturze odrzucana. Dzisiejszy człowiek nie ma problemu z dobrym rozeznaniem i oceną moralną, jednakże jego głównym problemem jest ucieczka przed zobowiązaniami, konsekwencjami, wiernością czyli przed ceną miłości jaką jest krzyż.

V Niedziela Wielkiego Postu (J 12, 20-33)

Zasady prawa są potrzebne pod nieobecność Ojca. Prawo nie jest potrzebne gdy Ojciec jest blisko, albo gdy się dobrze zna Ojca, bo to On jest prawem. 
Bóg daje więc ludziom prawo i poleca, aby je wiernie wypełniali. Dotyczy to także wierzących w Niego. Bo ci, którzy w Niego wierzą często znają Go przez wiedzę, a nie przez doświadczenie.

IV Niedziela Wielkiego Postu (J 3, 14-21)

Obraz Boga, który człowiek w sobie bywa niepełny, a przez to często wykrzywiony. A jakie doświadczenie Boga, takie życie. W dojrzałej relacji do Boga nie można pomijać prawdy Jego Słowa, z drugiej zaś strony trzeba to Słowo właściwie rozumieć, interpretować. Bo nie jest tak, że Boża sprawiedliwość jest przeciwieństwem Bożej miłości. Tak jest w ludzkich relacjach, które są skażone przez grzech. Wszystko zaś, co czyni Bóg zmierza ku dobru człowieka. Te prawdy w prostych słowach wyjaśnia Jezus Nikodemowi, a przez to każdemu z nas. Boży sąd i związane z nim potępienie są konsekwencją odwrócenie się od Boga, niewiary.

III Niedziela Wielkiego Postu (J 2,13-25)

Może i ty wypatrujesz dziś znaku, aby uwierzyć Jezusowi. Jedynym znakiem jest Krzyż, na którym Bóg przez swoją śmierć przywrócił nam nadzieję i prawo do życia. Krzyż Tajemnica, w którym ukryty jest paradoks Ewangelii, Dobrej Nowiny: za śmiercią stoi życie, kto chce zachować życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. To co słabe u Boga przewyższa mocą ludzi. To co jest głupstwem u Boga przewyższa mądrością ludzi.

II Niedziela Wielkiego Postu (Mk 9,2-10)

Jeden ze znanych duszpasterzy warszawskich napisał na progu Wielkiego Postu, że czeka na ten okres "jak zgłodniały pies". Bo jest szansa, by inaczej, głębiej i z namysłem zobaczyć siebie i swoje miejsce w świecie. By złapać dystans. I spojrzeć wyraźniej w kierunku Chrystusa, który "ogołocił samego siebie przyjąwszy postać sługi" 

I Niedziela Wielkiego Postu (Mk 1,12-15)

Zwyczajne chwile, dni, rzeczy czy sprawy nabierają koloru czasem zupełnie nieoczekiwanie. Stają się nadzwyczajne. Ten, kto zachwycił się piosenką, poezją, "extra" widokiem wie o czym mówię. Zakochanym "puszczam oko", oni bez słów widzą świat i siebie w barwach jasnych i radosnych, najlepszych.

VII Niedziela Zwykła (Mk 2, 1-12 )

O uzdrowieniu natomiast mówimy, kiedy zdrowie odzyskuje sfera duchowa, a więc gdy człowiek zostaje wyzwolony z grzechu i uwolniony od swojego poczucia winy. W przypadku leczenia szukamy jakiegoś lekarza, specjalisty od danego schorzenia. Kiedy jednak mówimy o uzdrowieniu szukamy obecności Boga, bo tylko On ma możliwość uwalniać od grzechu.

VI Niedziela Zwykła (Mk 1,40-45)

I to co najważniejsze: choroba grzechu nie jest uleczalna, ale jeśli będziemy nieustannie przychodzić do Jezusa, wtedy w naszym sercu pojawi się coś podobnego do magnesu. Jezus będzie nas przyciągał. Nasze serce, mimo nieustannej świadomości bycia trędowatym, będzie do Niego lgnęło, a to pozwoli nam doświadczyć nadziei i wolności.

V Niedziela Zwykła (Mk 1,29-39)

W synagodze - przejście do domu Szymona i Andrzeja - uzdrowienie teściowej - wieczorem całe miasto zebrane u drzwi Jego, a On uzdrawia - przed świtem wyjście na pustynię, aby się modlić - decyzja opuszczenia gościnnego domu - wyrusza dalej, bo inni też czekają na Mesjasza Zbawiciela.

IV Niedziela Zwykła (Mk 1,21-28)

Zapominamy, że Bóg jest osobą! Że jest żywy i chce wchodzić z nami w relacje osobową, a nie zatrzymywać się jedynie na płaszczyźnie roztrząsań filozoficzno-socjologicznych. Nasz Bóg jest święty! Należy się Mu więc to co święte, a nie marne dyskusje nt tego co mi się podoba lub nie, omawiane przy okazji niedzielnego kotleta.

III Niedziela Zwykła (Mk 1,14-20)

Nawrócić się, to rozpoznać Boga pośród nas. To wyznać, że mój Bóg jest Bogiem Żywym, a nie martwym. To wierzyć, że Jezus wciąż chodzi po tej ziemi głosząc Ewangelię, uzdrawiając i uwalniając człowieka.