Strefa myśli

baner komentarz rok b

Komentarze do niedzielnej Ewangelii - rok B

Bóg w swoim Słowie mówi do nas osobiście. Otwarciu Pisma świętego ma zawsze towarzyszyć myśl, że jest to spotkanie z Bogiem żywym. Tu i teraz On przemawia i objawia swoja wolę. Owocem tego staje się refleksja, która ubrana w komentarz ma inspirować, zachęcać, rzucać światło. Przekonywać nieustannie, że „żywe jest Słowo Boże i skuteczne”.

XXXI Niedziela Zwykła (Mk 12, 28b-34) - rok B

Data publikacji: 09 Wrzesień 2015

Wyznajemy prawdę wiary, że człowiek jest jednością duszy i ciała. Może zatem dziwić, że Jezus ucząc o prawdziwej miłości odwołuje się do duszy a milczy o ciele. Czy zapomniał o ważnym elemencie struktury człowieka? Ponieważ Jezu wszystko dobrze wie i najlepiej zna człowieka na pewno nic nie zapomniał. Dlaczego zatem nie nakazał uczniom miłować Boga także całym ciałem.

XXXI Niedziela Zwykła  (Mk 12, 28b-34)

Jeden z uczonych w Piśmie zbliżył się do Jezusa i zapytał Go: Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań? Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych. Rzekł Mu uczony w Piśmie: Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary. Jezus widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: Niedaleko jesteś od królestwa Bożego. I nikt już nie odważył się więcej Go pytać.

Co "nastroje" mają wspólnego z prawdziwą Miłością?

1. "Będziesz miłował Pana, Boga swego, całą swoją duszą"

Wyznajemy prawdę wiary, że człowiek jest jednością duszy i ciała. Może zatem dziwić, że Jezus ucząc o prawdziwej miłości odwołuje się do duszy a milczy o ciele. Czy zapomniał o ważnym elemencie struktury człowieka? Ponieważ Jezu wszystko dobrze wie i najlepiej zna człowieka na pewno nic nie zapomniał. Dlaczego zatem nie nakazał uczniom miłować Boga także całym ciałem. Z jakiego powodu dusza została tak dowartościowana.
Bo człowiek wprawdzie jest istotą duchowo cielesną ale w jego naturze ciało ciąży do ziemi, a dusza wyrywa się ku niebu. Ciało osłabione jest skłonnością do pożądliwości, a dusza ożywiana jest dążeniem do wieczności. Ciało ma tendencje do przywiązywania się i wpadania w niewolę tego co posiada. Dusza natomiast potrafi budować relacje miłości i zachowywać przy tym swoją wolność. Dlatego właśnie Jezus przybliżając nam miłość przyznał pierwszeństwo duszy. Choć należy pamiętać, że przyznając jej pierwszeństwo nie odrzucił ciała. Ciało ma także swoje znaczenie: jest narzędziem miłości, koniecznym dla niej środkiem wyrażania siebie samej. Ciało jest zatem koniecznie potrzebne, aby człowiek mógł swoją miłość wyrazić i aby mógł tej miłości oddać siebie całego.

2. "Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą"

Dusza ludzka jest złożona. Jej strukturę tworzy rozum, wola i uczucia wyższe. Miłować Boga całą duszą oznacza "miłować Go całym umysłem", a rozum cechuje zdolność do poznawania prawdy. Kto zatem pragnie miłować Boga powinien na miarę swoich możliwości zaangażować się w szukanie Boga i poznawanie jakim On jest. Dalej, miłować Boga całą duszą oznacza także "miłować Go całym sercem". Od razu nasuwa się skojarzenie, że to jest istota miłości: serce, a więc uczuciowe zaangażowanie. Ale warstwa uczuciowa duszy odpowiada za nadzieję. Miłować zatem Boga całym sercem oznacza zachować wytrwałą nadzieję. A nadzieja oznacza przecież ufne oczekiwanie na spełnienie się otrzymanych obietnic. Pan Jezus karmi naszą nadzieję dając nam obietnicę życia wiecznego w Jego Królestwie. Wreszcie miłować Boga całą duszą oznacza także "miłować Go całą mocą". Moc zaś człowieka nie jest ukryta ani w sile jego mięśni, ani w jego emocjonalności, ale w wolności jego woli. Im bardziej ktoś wolny w działaniu i w decydowaniu o sobie, tym większa jego moc. Dodać tylko należy, że być wolnym wcale nie oznacza: robić tego mi się chce. Wolność chrześcijańska polega na dokonaniu wyboru tego co najbardziej wartościowe i potem na wierności wobec tego wyboru. Tak więc dusza ludzka jest złożona. A od wzajemnej zgody elementów jej struktury zależy siła z jaką miłuje ona Boga. Ponieważ często nie ma między tymi elementami zgody kardynał Wyszyński miał zwyczaj nazywać je nastrojami. Nas-troje czyli: rozum, wola i uczucia. Kiedy tych troje się ze sobą nie zgadza człowiek ma zły nastrój, a kiedy tworzą ze sobą jedność jest w dobrym nastroju.

3. "Miłować bliźniego jak siebie samego"

Bez tej dojrzałości duchowej własnej duszy, trudno też miłować bliźniego. Jeśli bowiem człowiek żyje w wewnętrznej zgodzie z sobą samym, to przekazuje bliźniemu pokój i bezpieczeństwo. Jeśli jednak jest on wewnętrznie skłócony sam ze sobą, to przekaże bliźniemu tylko zamęt i wrogość.
Uczmy się zatem "miłować Boga całą duszą", a zrozumiemy co znaczy "miłować bliźniego jak siebie samego".

ks. Jacek Nawrot