Rok C

Bóg w swoim Słowie mówi do nas osobiście. Otwarciu Pisma świętego ma zawsze towarzyszyć myśl, że jest to spotkanie z Bogiem żywym. Tu i teraz On przemawia i objawia swoja wolę. Owocem tego staje się refleksja, która ubrana w komentarz ma inspirować, zachęcać, rzucać światło. Przekonywać nieustannie, że „żywe jest Słowo Boże i skuteczne”.

Oby proponowane komentarze ukazywały to, jakie Boże Słowo może dawać odpowiedzi w naszym sercu.

Najnowsze artykuły

IV Niedziela Wielkiego Postu (Łk 15,1-3.11-32)

Są takie wydarzenia, które chcielibyśmy, aby nigdy się nie wydarzyły. Pewien mężczyzna opowiadając o takiej sytuacji w swoim życiu stwierdził: "Byłem nieodpowiedzialny a skutki moich czynów pozostaną i będą palić innych i mnie samego, jak rana na ciele, ponieważ nawet Bóg nie może scalić na nowo rozbitego jajka".

III Niedziela Wielkiego Postu (Łk 13,1-9)

Pan Bóg nie chce śmierci grzesznika, lecz pragnie, aby się nawrócił i żył. Jest więc Bogiem cierpliwym, wyrozumiałym, słuchającym. Czy i my zatem potrafimy dawać szanse drugiemu człowiekowi? Czy nie eliminujemy go zbyt szybko? Bogu zależy na każdym z nas, na naszym osobistym życiu. I dlatego On ciągle czeka i daje nam okazje do poprawy. Ale pamiętajmy Bożej cierpliwości nie można nadużywać, wystawiać na próbę. 

II Niedziela Wielkiego Postu (Łk 9,28b-36)

Tekst dzisiejszej Ewangelii prowadzi nas na Górę Tabor. Jest tam obecny Jezus i trzech wybranych uczniów. Zostali przeznaczeni do tego, aby móc ujrzeć przemienione oblicze Mistrza. Jest to przemienione oblicze Jezusa ukrzyżowanego. Nie chodziło Chrystusowi wyłączne o kolejny nowy cud, o jakieś zadziwienie swoich uczniów.

I Niedziela Wielkiego Postu (Łk 4,1-13)

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam kuszonego Jezusa. Warto zwrócić uwagę, że szatan kusi Pana Jezusa do trzech dobrych rzeczy. Pierwsza propozycja dotyczy wprowadzenia dobrobytu na ziemi. Właśnie na mesjasza, który zapewni dobrobyt czekali Żydzi. Oczekiwania mesjańskie dotyczyły też wielkiej nadprzyrodzonej mocy, którą miał objawić schodzący z nieba wybawca. 

IV Niedziela Zwykła (Łk 4,21-30)

Nie wiem, czy ja jestem gotowy na to by na sobie doświadczyć losu proroka Jeremiasza (zabity i odrzucony przez naród). Mogę tylko próbować sobie wyobrazić, ile słabego człowieka kosztuje spełnienie Bożego posłannictwa. Na sobie doświadczyć strasznych skutków buntu ludzi, którzy sprzeciwiających się Bogu: będą walczyć przeciw tobie, ale nie wolno ci się lękać.

Pozostałe artykuły

III Niedziela Zwykła (Łk 1,1-4.4,14-21)

Ważne jest abyśmy pojęli, że w niedzielę mamy iść do świątyni, aby słuchać Słowa. Jezus utożsamia się ze wszystkimi, nie czyni różnic Jego misją jest dać prawdziwą wolność, prawdziwe przejrzenie, Jego dobra nowina to ukazanie prawdy o miłości i ukazanie sensu życia człowiekowi głodnemu i ubogiemu w wartości.

II Niedziela Zwykła (J 2,1-12)

Jakie to piękne odniesienie do Eucharystii, Mszy św., „źródła naszego życia duchowego” – słowo Chrystusa powtórzone przez kapłana sprawia, tę nieprawdopodobną przemianę – chleba w Ciało, wina w Krew Chrystusa. Wielka nauka wiary płynie stąd dla nas. Uwierzyć, nie tracić nadziei, choćbym był niczym, mogę stać się kimś, gdy uwierzę w słowo Chrystusa. Choćbym był tak bezbarwny i bez wyraźnego smaku jak woda, mogę stać się cudownym w smaku winem.

IV Niedziela Adwentu (Łk 1, 39-45)

Elżbieta prawdopodobnie jako pierwsza z ludzi rozpoznała obecność Zbawiciela na ziemi. Jezus ukryty pod sercem Maryi w czasie nawiedzenia mógł być jeszcze nie znany nawet Józefowi. Tymczasem Elżbieta, sama dotknięta łaską macierzyństwa, zawołała z radości: A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

III Niedziela Adwentu (Łk 3,10-18)

Czy chrzest z wody i ten z Ducha to nie jedno i to samo. Czy to nie wszystko jedno jaki się przyjmuje chrzest? W końcu ważne, że się jest ochrzczonym.Takie pytania wcale nie są zmyślone. Są ludzie, którzy je stawiają. Są ludzie, którzy mają takie przekonania. Tymczasem najważniejsze nie jest, kto udziela chrztu...

II Niedziela Adwentu (Łk 3,1-6)

Gdybyśmy nie znali historii działalności Jana i Jezusa, w pewnym momencie moglibyśmy mieć wrażenie, że obydwaj robią to samo. Najpierw Jan a później Jezus, obchodzą okoliczną krainę, wzywają do nawrócenia i mówią o wypełnieniu się czasu i zapowiedzi prorockich. Ci sami namiestnicy rządzą w Jerozolimie...