Świadectwa kapłanów

Bracie jeżeli chcesz się podzielić swoim życiem, doświadczaniem wiary, działaniem Jezusa w Twoim życiu to jest to odpowiednie miejsce. Miejsce, w którym chcielibyśmy się ubogacić, zobaczyć, że Bóg jest większy od naszej słabości i działa niesamowite rzeczy. Zapraszamy do otwartości i dzielenia się.

Świadectwa kapłanów

swiecenia/gsd_gda

I zostałem księdzem

Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną”. Psalm 23

Dlaczego ja? Co jest we mnie tak wyjątkowego? Czym wyróżniałem się w tłumie, że mnie dostrzegłeś? Czy ma o tym decydować jakaś szczególna predyspozycja, inteligencja, wzorowe zachowanie, wychowanie w idealnej rodzinie? Boże, gdzie jest „to coś”, co wskazuje na to, że wybierasz tego, a nie innego człowieka? Co wskazuje na to, że właśnie ja jestem odpowiednią osobą na Twojego pośrednika? Tylko Ty to wiesz!

catholic church england and waley/flickrcc

Święcenia

Moje powołanie jest dla mnie wielką tajemnicą. Jestem pewny, że wybrał mnie Bóg do swojej służby, ale nie mam pojęcia, dlaczego to zrobił. To Jego tajemnica. Moment święceń kapłańskich jest zamknięciem dotychczasowego życia, to wtedy można urodzić się do szczególnej służby Chrystusowi. Nie sposób opisać emocji, jakie człowiek odczuwa, znając swoje słabości i jednocześnie mając świadomość tego, jak wielki dar otrzymuje.

duch swiety/lawrence op/flickrcc

Duch Święty działa

W szkole średniej usłyszałem głos powołania, ale starałem się go nie dopuścić do siebie. I tak trwało to kilka lat. Chciałem mieć pewność, że to jest rzeczywiście głos Pana Boga, a nie jakieś złudzenie czy pragnienie ucieczki od życia. Pragnąłem stuprocentowej pewności, którą dałoby mi doświadczenie podobne do tego, które było udziałem Szawła pod Damaszkiem. Inną trudnością była świadomość, że w momencie, kiedy zdecyduję się na małżeństwo, droga do kapłaństwa zostanie zamknięta, i odwrotnie: wybór kapłaństwa oznacza rezygnację z małżeństwa.

jezus/Koen James Woldringh/flickrcc

Pan Bóg nie mógł mnie już niczym zaskoczyć

Św. Jan Paweł II w adhortacji Pastores dabo vobis (1992) pisał: „Kościół jest Ciałem, w którym Chrystus jest obecny i działa jako Głowa, ale jest także Oblubienicą, która jako nowa Ewa bierze początek z otwartego na krzyżu boku Zbawiciela: dlatego Chrystus jest przy swoim Kościele, żywi go i pielęgnuje (por. Ef 5, 29), składając w ofierze za niego swoje życie.

drzewo/lawrence op/flickrcc

Nie musisz pytać już Boga...

"Chwila po święceniach, gdy jeszcze cały się trząsłem nie mając wiary w to, co się stało, starszy kapłan mi powiedział: Bracie, Kościół postawił na tobie swoją pieczątkę, teraz nie musisz już pytać Boga, czy naprawdę masz powołanie do kapłaństwa...". I tak się stało, więcej już nie prosiłem Pana Boga dać mi jakiś znak, że to moja właściwa droga. Pytam tylko: "Czy dobrym kapłanem jestem?" Ale mam nadzieję, że takie pytanie będzie mi towarzyszyć do końca moich ziemskich dni...

rower/gabriele/flickrcc

Prymicyjny szlak pielgrzymkowy

Różne mogą być formy spędzenia wolnego czasu. Na pewno warto łączyć przyjemne z pożytecznym. Mnie udało się połączyć pasję podróży na rowerze z pierwszym duszpasterstwem. Szybko i pięknie minęło piętnaście niezwykłych pielgrzymkowych dni w drodze do Rzymu.

slonce/Massimo Valiani/flickrcc

"Niesamowite"

Dzień przed święceniami prezbiteratu, jeszcze podczas rekolekcji, napisałem takie słowa:

Boję się
że nie podołam
być wszystkim dla wszystkich

wspinaczka/surmam/flickrcc

Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia (Flp 4,13)

Powyższe zdanie zaczerpnięte z Listu świętego Pawła Apostoła do Filipian, które wybrałem na swoje zawołanie kapłańskie, całkowicie moje pierwsze doświadczenia bycia księdzem. Minął niespełna miesiąc odkąd otrzymałem święcenia w stopniu prezbiteratu. Jestem święcie przekonany, że stając się narzędziem w rękach Pana Boga, wszystko, co dokonuje się przy moim udziale, dzieje się wyłącznie dzięki łasce i mocy Bożej, jaką jestem napełniany. Jestem świadomy, że tylko dzięki Niemu – Panu Bogu - mogę w pełni realizować wszystkie zadania wynikające z przyjętych święceń.

kalendarz/freeimages.com

Jeden dzień z życia księdza

Ta pielgrzymka była umieszczona w kalendarzu już od dawna. To cześć diecezjalnego święta ku czci św. Wojciecha. Siedem kilometrów wędrowania, do którego zaprosiłem młodzież przygotowującą się do bierzmowania. Zanim wyruszyliśmy, rankiem w kościele, przygotowałem nagłośnienie dla dziecięcej scholii. A później pojawiła się młodzież, 40–sto osobowa grupa dziewcząt i chłopców. Obecność, pozwolenia od rodziców, przystanek autobusowy. Przejazd i przejście w miejsce zbiórki. Zawiązanie grupy, modlitwa, błogosławieństwo Księdza Biskupa, który wraz z nami powędrował na półtoragodzinny szlak. Popłynęły pieśni i różańcowa modlitwa, która nieodłącznie kojarzy mi się z pieszymi pielgrzymkami do Częstochowy.

pęknięcie Caroline flickr cc

Rozdarty

Za dwa tygodnie minie 18 lat. Zbliża się rocznica dnia, w którym moje życie zmieniło radykalnie swój kierunek. Ten dzień naznaczył mnie nieodwracalnie. To, co się wtedy w katedrze pelplińskiej wydarzyło jest tak głębokie, że trwać będzie nadal po mojej śmierci: przyjąłem sakrament kapłaństwa. I od tamtego momentu mówię i myślę o sobie: jestem kapłanem katolickim. Jednak trudno powiedzieć, że wiem co naprawdę myślę o sobie i czy rozumiem to, co mówię o sobie. Kapłaństwo jako urząd jest bardzo rozpoznawalne, bo można je opisać wymieniając zadania, które na co dzień wykonuję. Kapłaństwo jako sakrament jest jednak tajemnicze, bo jak opisać działanie mocy Bożej przechodzącej przeze mnie jako kapłana.