Świadectwa kapłanów

Bracie jeżeli chcesz się podzielić swoim życiem, doświadczaniem wiary, działaniem Jezusa w Twoim życiu to jest to odpowiednie miejsce. Miejsce, w którym chcielibyśmy się ubogacić, zobaczyć, że Bóg jest większy od naszej słabości i działa niesamowite rzeczy. Zapraszamy do otwartości i dzielenia się.

Świadectwa kapłanów

zakonnik Giulio Bernardi flickrcc

O powołaniu słów kilka

Samo zjawisko “powołania” wielu osobom kojarzy się z czymś nadzwyczajnym, tajemniczym, czasami nawet wręcz magicznym. Pamiętam jak kiedyś jedna z moich nauczycielek z liceum, kiedy spotkała mnie już jako absolwenta, zadała mniej więcej takie oto pytanie: Michał, powiedz mi jak to jest z tym powołaniem, bo ja w takie cudowne objawienia i „głosy z góry” nie wierzę. Nie powiem, trochę mnie zdziwiła ta jej dosłowna wizja powołania, która z pewnością ma swoje konkretne przykłady u wielu postaci zarówno Starego jak i Nowego Testamentu (chociażby „płonący krzew” i powołanie Mojżesza, powołanie Samuela, czy „osobiste” zaproszenie przez samego Jezusa wielu Jego uczniów), ale w moim przypadku – i myślę, że w większości przypadków w dzisiejszym świecie – „cudowne” powołanie poprzez wizję czy głos z nieba jest raczej rzadkością. 

twitter Rosaura Ochoa flickrcc

Testimonium interent

Jedna z osób, które figurują jako moi znajomi na Facebook`u zapytała mnie: Proszę wybaczyć, ale jestem ciekawa, jak Ksiądz łączy służbę Bogu i ludziom z bytnością w Internecie. Wszędzie Księdza pełno - na FB, na Frondzie...

To mnie zmobilizowało do skupienia się na daniu sensownej i w miarę wyczerpującej odpowiedzi. Tak się jakoś stało, że jak już napisałem i wysłałem, to dopiero przeczytałem uważnie. I zdaje mi się, że wyszło z tego wszystkiego kawałek świadectwa z mego kapłańskiego żywota. Oto, co napisałem w odpowiedzi.

kajdany Connor Tarter flickrcc

Jezus uwalnia

Mówi się często, że największym wrogiem Kościoła jest niewierzący ksiądz. Jest w tym trochę prawdy, jednak nie można tego powiedzieć bez szkody dla kapłanów. O wielu sprawach księża (także przyszli księża) nie wiedzą. Życie pośród ludzi ujawnia jednak prawdę o wielkiej sferze duchowej, w jaką człowiek jest zanurzony.

Całe szczęście w seminarium duchownym miałem kontakt z księdzem profesorem biblistą, który pełnił jednocześnie funkcję diecezjalnego egzorcysty. Czasem dzielił się na wykładach swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem. Zawsze brałem "na serio" jego opowieści, wierząc, że istnieje zło osobowe i że ludzie bardzo się w nie wikłają.

latarnia Bo Nielsen flickrcc

Droga kapłaństwa

Kiedy rozpoczynał się czas seminaryjny, pełen entuzjazmu i nadziei wkroczyłem w tajemnice rozpoznawania swojego powołania. Niełatwa to droga, wybrać Pana Jezusa, jako swojego Mistrza i Nauczyciela. Wtedy to zderzyłem się z codziennością Tego, za którym podążam, a także z tym, co dzisiejszy człowiek i świat proponuje i czego oczekuje.

Zapał i świadomość tego, do czego się przygotowuję przysłania bardzo często rzeczywistość dnia codziennego i to z czym spotyka się każdy kapłan. Przygotowanie seminaryjne nie daje wszystkich wskazówek dotyczących życia w kapłaństwie. Ale jest coś czego uczy i co się przydaje, to pójście za Chrystusem wymaga codziennego wyboru na nowo Jego samego i spalania swojego „ja” dla Niego.

Serce Steve Snodgrass flickrcc

Dlaczego zostałem sercaninem?

„Istnieje właściwy każdej osobie kierunek jej rozwoju przez zaangażowanie się całym życiem w służbie pewnych wartości. Kierunek ten każda osoba powinna trafnie odczytać, przez zrozumienie z jednej strony tego co w sobie nosi i co mogłaby z siebie innym dać, a z drugiej strony zaś – czego się od niej oczekuje”. Karol Wojtyła „Miłość i odpowiedzialność”

W Sercu Boga
Karola Wojtyły definicja powołania, pomaga mi wierzyć, że moje powołanie zrodziło się w samym Sercu Boga - zanim jeszcze się narodziłem. To co się wydarzało przez kolejne lata mojego życia, począwszy od dnia narodzin, było i jest ciągłym powoływaniem. Bóg powoływał i powołuje mnie w każdym momencie mojego życia.

zakonnik Lawrence OP

Zwyczajne - niezwyczajne powołanie

POWOŁANIE, ile razy słyszę to słowo, to wzbudza ono we mnie refleksję i wdzięczność Bogu za to, co się już dokonało w moim życiu i to, co On w nim nieustannie czyni. Ktoś kiedyś powiedział, że „powołanie to marzenie Pana Boga o mnie”. Uświadamia to, że Pan Bóg powołuje nie tylko do kapłaństwa czy życia konsekrowanego, również do małżeństwa, rodzicielstwa czy samotności. Pan Bóg powołuje wszystkich przede wszystkim do jednego - do ŚWIĘTOŚCI.

Mam 22 lata i jestem zakonnikiem i alumnem, przygotowującym się do złożenia ślubów wieczystych i przyjęcia kapłaństwa. Patrząc na historię mojego powołania mogę stwierdzić, że nie jest ona jakaś niezwykła czy wręcz mistyczna.

Jezus Lawrence OP flickrcc

Obecność

O. Dominic A. Kirwan CR, który w 2009 roku obchodził 65-lecie kapłaństwa, wspomina jeden z nadzwyczajnych momentów swojego życia

Pewne doświadczenie, które przeżyłem będąc młodym księdzem uczącym w Scollard Hall, wywarło na mnie głębokie i długotrwałe wrażenie. W pewien weekend miałem pomóc w pewnej parafii w Temagami, które leży około 100 km od North Bay, ale proboszcz poprosił mnie, abym zamiast tego udał się do kościółka na Bear Island, wyspę, na którą trzeba było płynąć łodzią prawie 30 km.

Maryja Lawrence OP

Która prowadzi do Boga

Nie łatwo mi pisać o moim życiu. Tak wiele się w nim zmieniło. Jedno jest pewne, szczególe miejsce zajmuje w nim Maryja. Odkąd pamiętam zawsze pragnąłem być samodzielny. Już w latach szkoły średniej, co rok połowę wakacji przeznaczałem na prace zarobkową, czy to na budowach, czy to instalując sieci telefoniczne. Przed egzaminami maturalnymi razem z kolegami rozpoczęliśmy instalować sieci teletechniczne w halach produkcyjnych pobliskich fabryk samochodowych. Ocena maturalna na świadectwie nie była tak ważna, jak ważny był portfel, który dość szybko się zapełniał. Rozpocząłem pracę w firmie telekomunikacyjnej. Początki nie były łatwe, lecz z czasem zacząłem awansować, w ciągu czterech lat siedmiokrotnie. Dobry samochód, zapełniające się konto bankowe, rozpoczęte studia informatyczne były atutami dobrego startu w dorosłe życie. 

przyjazn clod flickrcc

Szkoła przyjaźni

Dziś mogę tylko podziękować Panu Bogu za doświadczenie pierwszej parafii. Zaraz po święceniach kapłańskich ksiądz biskup wysłał mnie z dekretem do Anina. Znałem anińską parafię z praktyk, jakie w czasie studiów mogłem tam odbywać. Zostałem przyjęty jak w domu. Wiele też od samego początku mnie fascynowało: ogromna i niekłamana życzliwość, witalność grup i wspólnot parafialnych, ale najbardziej urzekał klimat wzajemnej więzi i współpracy między nimi. Myślałem wówczas: ktoś tu dokonał wielkiego dzieła. Nie tylko w wymiarze materialnym – budowy kościoła, ale przede wszystkim w wymiarze duchowym – tworzenia wspólnoty. 

znak drogowy Bryan Costin

Teraz wiem

Chcę szczególnie mocno podziękować za ostatnie świadectwo ks. Jacka, który nie wstydził sie napisać o swojej depresji i historii życia jako DDA. Ja nie jestem DDA, ale przechodzę od 4 miesięcy przez podobna historie walki o życie i kapłaństwo, dotknąłem potwornego bólu depresji. Tak jak ks. Jacek widzę w tym ogromną obecność Boga, który chce mojego oczyszczenia z grzechów dorosłości, a wiec popełnionych również jako Kapłan.

Teraz widzę bardziej niż na początku tej walki, jaką szanse Bóg daje mi, aby zawrócić z pustki i zacząć Jezusa na nowo przeżywać. Ja również zbliżam sie do 20-lecia kapłaństwa i na tej drodze było wszystko obecne, ale najmniej - szczególnie w ostatnich kilku latach - było przeżywania i dotykania Boga.