Strefa myśli

artykuły

Artykuły

Drodzy Bracia Kapłani pragniemy stworzyć tu miejsce, które stanie się dla Was inspiracją do przemyśleń, refleksji. Które może będzie również strefą ciekwaych odkryć lub pozwoli poszerzyć wiedzę z interesujących Was zakresów. Jednak nade wszystko niech stanie się miejscem dzielenia się kapłanów z kapłanami. Gdzie będziemy nawzajem się ubogacać, aby lepiej służyć, ale również by samemu się rozwijać i zacieśniać więź z Jezusem.

"Wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego" /Mt 28, 1-10/

Autor: ks. Jacek Nawrot
Data publikacji: 11 Marzec 2015

1. Trzęsienie ziemi: wydaje się że koniec, a to początek 

Wszystko zaczyna się od wielkiego trzęsienia ziemi. W mateuszowym opisie zmartwychwstania, owo trzęsienie ziemi jest spowodowane zstąpieniem anioła Pańskiego. W znaczeniu symboli, trzęsienie ziemi jest zapowiedzią jakiejś wielkiej zmiany: rozsypuje się stare i rodzi się nowe. W naszym życiu też bywają trzęsienia ziemi. Nie tylko te związane z siłami natury, ale częściej takie, które są związane z siłami duchowymi.

zmartwychwstanie/lawrence_op

Pojawiają się bowiem wydarzenia, które zupełnie burzą wypracowaną dotąd równowagę i w ten sposób wywołują kryzys. Zatem trzęsienia ziemi w naszym poukładanym życiu zawsze są zapowiedzią czegoś nowego, choć nie zawsze spodziewanego i upragnionego. Dlatego najczęściej towarzyszy im lęk wobec tego co nieznane. Odpowiedź na te różne życiowe trzęsienia ziemi i towarzyszące im lęki daje jednak wiara w Chrystusa. Wniosek z tego jest taki, żeby w trudnym czy bolesnym doświadczeniu, nigdy nie odrywać się od wiary w Jezusa Chrystusa. Trzęsienie ziemi przeżywane z Chrystusem zawsze będzie zapowiadać początek a nie koniec.

2. Źródła lęku: trująca bezbożność czy życiodajna pobożność
Wszystko zatem zaczyna się od wielkiego trzęsienia ziemi. I dlatego świadkowie tego wielkanocnego wydarzenia odczuwali lęk, choć nie wszyscy taki sam. Strażnicy pilnujący grobu, ze strachu zadrżeli i zdrętwieli jak umarli. Oni nikogo nie szukali i niczego nie oczekiwali, byli tam tylko żeby pilnować. Jest to symbol bezbożności, dla której pojawienie się Bożej obecności jest przyczyną śmiertelnego przerażenia. Inaczej jest z niewiastami: one szukają Jezusa, są zatem otwarte na Bożą obecność. Niewiasty też odczuwały strach, jednak pobożność otwiera ich serca na łaskę i dlatego mogą widzieć anioła i mogą dotknąć samego Chrystusa. Wniosek z tego taki, że pobożne serce doświadcza Boga i uwalnia się od lęku, a serce bezbożne doświadcza nicości i pogrąża się w osamotnieniu.

3. Szukanie Jezusa: Ukrzyżowanego czy Zmartwychwstałego
Niewiasty szukały Jezusa Ukrzyżowanego, a znalazły Jezusa Zmartwychwstałego. Jezus jest jednym i drugim. W ten sposób złączył się z człowiekiem, któremu w życiu towarzyszy na przemian: krzyż i chwała. Tym, którzy szukają tylko Chrystusa chwalebnego przypomina On o obecności krzyża. Tym zaś, którzy przez własne cierpienie widzą tylko Chrystusa ukrzyżowanego przypomina o swoim zmartwychwstaniu. Chrystus cierpiał, ale przez krzyż śmierci przeszedł do chwały życia. Nasze życiowe krzyże są jak trzęsienia ziemi - powalają. Jednak kiedy przeżywa się je z wiarą w Chrystusa, prowadzą wraz z Nim do nowego życia. Wiosek z tego taki, żeby zawsze szukać Jezusa Chrystusa. I bez względu na to czy znajdziemy Ukrzyżowanego czy Zmartwychwstałego, jeśli znajdziemy Jezusa Chrystusa - znajdziemy Życie.

Kontakt

Administrator strony

Joanna Roczyńska
kaplani@kaplani.com.pl