Strefa myśli

baner felietony

Felietony

Chcemy postrzegać świat i dzielić się tym, o czym wszyscy mówią albo tym, co osobiście staje się doświadczeniem naszego życia. Zawsze jednak przeglądając doczesność w wieczności.

Wszystko jest łaską

Autor: ks. Andrzej Przybylski
Data publikacji: 02 Marzec 2015

Czas mamy bardzo kapłański, takie nasze seminaryjne żniwa. Najpierw święcenia diakonatu, a w ostatnią sobotę w naszym lokalnym Kościele przybyło 18 nowych kapłanów. Cieszę się ogromnie tym darem i łaską od Boga, bo w świecie, w którym lubi się mówić różne negatywne rzeczy o kapłaństwie, wciąż są nowi ludzie, którzy w ten sposób Bogu oddają siebie.

ks. Andrzej Przybylski

Mieliśmy dziś seminaryjne prymicje. Ci, którzy jeszcze parę dni temu siedzieli w ławkach jako klerycy, dziś razem z nami odprawiali Mszę Świętą. Ksiądz Łukasz przewodniczył celebracji, a Ksiądz Błażej mówił kazanie. A my, ich przełożeni, profesorowie, zacni prałaci i kanonicy, staliśmy się braćmi w ich posłudze i słuchaczami głoszonego przez nich Słowa Bożego. Mogliśmy więc od razu poczuć, że stali się równi nam w kapłańskiej posłudze.

Przez swoją pracę w seminarium, jak nigdy dotąd coraz głębiej wchodzę w tajemnicę kapłaństwa, w to niezwykłe misterium, które na każdym kroku pokazuje mi, jak bardzo Bóg jest hojny dla swojego Kościoła i jak w niesłychanie suwerenny dla siebie sposób wybiera ludzi do kapłaństwa. Tutaj prawie w ogóle nie działają żadne prawidła socjologii, jakieś sztywne zasady prognozowania. Wszystko jest łaską. Łaską jest to, że kapłanami stają się często zwykli, prości ludzie, którzy może aż zadziwiają brakiem talentów, czy pobożności - a jednak to ich, a nie kogoś idealniejszego powołał Pan. Łaską jest i to, że niektórzy z nich zostali powołani z miasteczek i wiosek, gdzie nie ma żadnych wielkich wspólnot, czy rozwiniętego duszpasterstwa, a Bóg i tak przebił się ze swoją dyskretną propozycją przez głuchą i zlaicyzowaną przestrzeń ich małego świata.

To są dowody na to, że historia zbawienia nie da się wcisnąć w ramy ludzkiej logiki i zwykłego procesu wynikania. Bóg działa jak sam chce i powołuje kogo chce. Muszę więc być spokojny wobec wszelkich sondaży i medialnego ogłaszania o upadku Kościoła i zaniku powołań. Bóg upomniał mnie zresztą na którymś z ostatnich rozmyślań, kiedy zacząłem się przez moment zastanawiać, na co powinno się wykorzystać nasze pustoszejące pomieszczenia w seminarium. "Nie zastanawiaj się na tym, tylko módl się i wierz, że Ja Bóg mogę czynić rzeczy niemożliwe. Módl się, pokutuj i innych wzywaj do tego samego, a Bóg pośle robotników na swoje żniwo w takiej obfitości, że starczy dla wszystkich!" - usłyszałem gdzieś w środku duchowe przynaglenie. Rzeczywiście, w chwilach małego kryzysu możemy wypróbować naszą wiarę. Z radością więc przeżywam ten dar 18 nowych kapłanów w naszej archidiecezji i z wielką wiarą w Bożą Opatrzność patrzę w przyszłość Kościoła. Będzie dokładnie tak, jak chce Bóg, a Bóg nigdy nie zostawi swojego Kościoła, któremu dał obietnicę, że nie przemogą go nawet bramy piekielne.

Kontakt

Administrator strony

Joanna Roczyńska
kaplani@kaplani.com.pl